środa, Grudzień 13, 2017

Każdy krok sprawia Ci ból? Wypróbuj nowoczesne leki na stawy!

Problemy ze stawami zaczynają się niewinnie. Sztywność stawów nie pozwala Ci na energiczne wstanie z łóżka, potem pojawia się lekki ból przy wchodzeniu na piętro, innym razem szybciej kończysz jogging z powodu uczucia dyskomfortu w kolanach. Nieleczone stawy dają o sobie znać coraz silniejszymi dolegliwościami. Interwencji lekarskiej wymagają obrzęki i zaczerwienia stawów, a także dokuczliwy ból utrudniający zaśnięcie. Nie zwlekaj z wizytą u reumatologa także wówczas, jeśli bólowi stawów towarzyszą inne objawy, np. ból mięśni, gorączka, brak apetytu, utrata wagi. Nie warto także czekać biernie na rozwój choroby – póki dolegliwości pojawiają się sporadycznie, możesz sięgnąć po leki na stawy, które złagodzą ból i zahamują degenerację stawów.

Dlaczego stawy bolą?

Staw to miejsce styku dwóch kości, zbudowane z chrząstki stawowej oraz otaczających ją elementów tj. więzadeł, ścięgien, torebki stawowej wypełnionej mazią stawową. Stawy umożliwiają swobodne poruszanie się kości względem siebie, bez efektu tarcia. Choć chrząstka stawowa jest wysoce odporna na ścieranie, nie ulega regeneracji. Często wskutek wieku lub przebytych urazów dochodzi do uszkodzenia chrząstki, co wywołuje dolegliwości bólowe. Problemy mogą wynikać również z ubytku mazi stawowej, a także zmian patologicznych w więzadłach, ścięgnach lub innych elementach stawu. Ból stawów może być następstwem intensywnego wysiłku fizycznego lub poważnych schorzeń – dny moczanowej, reumatoidalnego zapalenia stawów, choroby zwyrodnieniowej, chonodromalacji, a nawet boreliozy lub tocznia rumieniowatego.

Leki na stawy zwalczające ból

W łagodzeniu dolegliwości bólowych pomocne są głównie leki przeciwzapalne oraz leki przeciwbólowe. Leki produkowane są w formie tabletek do połykania oraz maści lub żelu do smarowania bolesnego miejsca. Głównymi substancjami czynnymi wchodzącymi w skład preparatów na stawy są naproksen i ketoprofen – niesteroidowe związki działające przeciwbólowo, przeciwzapalnie i przeciwgorączkowo. Leki na stawy dostaniesz bez recepty, jednak jeśli kilkudniowe stosowanie nie przyniesie Ci ulgi, nie zwlekaj z wizytą u lekarza.

Leki wspierające regenerację chrząstki i błony maziowej

Oprócz leków działających doraźnie, stosowanych w celu uśmierzenia bólu, osoby mające problem ze stawami powinny sięgnąć po leki działające długofalowo. Nowoczesne preparaty pomagają odbudować uszkodzoną chrząstkę oraz przywrócić stawom właściwą elastyczność. Dostępne są najczęściej w postaci kapsułek lub tabletek powlekanych, choć możesz spotkać również tabletki do rozpuszczania w wodzie lub fiolki z płynem. Leki regenerujące stawy zawierają przeważnie: kwas hialuronowy, siarczan chondroityny, glukozaminę, diacereinę, piaskledynę oraz kolagen.

Preparaty apteczne to nie jedyny ratunek do walki z bólem stawów. Poza farmaceutykami warto stosować także naturalne produkty o działaniu przeciwzapalnym, np. olej z wiesiołka, imbir oraz kurkumę. W chorobie stawów pamiętaj także o przyjmowaniu witamin: z grupy B, C oraz D.

Syrop na odporność dla dzieci. Warto podawać?

Jak każdy rodzic martwisz się o zdrowie dziecka w okresie jesienno-zimowym? Zarówno najmłodsi, jak i dorośli są w tym czasie szczególnie narażeni na przeziębienie oraz grypę i powikłania tych schorzeń. Układ immunologiczny dzieci musi jednak stoczyć szczególnie trudną batalię – to właśnie jesienią dzieci po raz pierwszy idą do żłobka lub przedszkola, co oznacza mnóstwo bakterii i wirusów, z którymi organizm musi sobie poradzić. Czy w takim wypadku warto sięgnąć po syrop na odporność dla dzieci? Czy są inne sposoby na wzmacnianie odporności dziecka?

Syrop dla dzieci na jesień

Dla wielu osób podanie dziecku syropu jest oczywistym wyborem. W końcu taki specyfik może jedynie pomóc – nie służy do zwalczania chorób, ale jedynie wzmacnia odporność. Trzeba przyznać, że nie jest to złe podejście, jednak musi się pojawić też pewne „ale”. Odpowiedzialny rodzic powinien przede wszystkim zajrzeć do składu specyfiku, który ma zamiar podać maluchowi. Co możemy znaleźć na etykiecie?

Syrop na odporność dla dzieci ma za zadanie zwiększyć ilość limfocytów B oraz T, które są kluczowym elementem działania układu odpornościowego. Aby było to możliwe, syropy są napakowane witaminami (C, E, B1, B2, B6…). W składzie można często znaleźć też wyciąg z aloesu. Te składniki są oczywiście pożądane. Większym problem może się natomiast okazać zawartość cukru w niektórych preparatach oraz benzoesan sodu jako środek konserwujący.

Dodatkowa dawka cukru na pewno nie jest zaletą i im mniej sacharozy w syropie, tym lepiej. Benzoesanu sodu jednak najlepiej unikać – jego działanie wzbudza wątpliwość części badaczy. Wprawdzie w niewielkich dawkach nie powinien stanowić zagrożenia dla organizmu, ale nie brakuje też głosów, że najlepiej nie spożywać go w ogóle, gdyż może powodować reakcje alergiczne, a w połączeniu z witaminą C mieć nawet właściwości rakotwórcze.

Co jeszcze na odporność dla dziecka?

O dobro układu immunologicznego malucha możesz zadbać również na inne sposoby – syrop na odporność dla dzieci to nie jedyne rozwiązanie. Warto sięgnąć m.in. po tzw. probiotyki, czyli preparaty zawierające zdrowe szczepy bakterii. Szczególnie korzystne są te zawierające laseczki kwasu mlekowego szczepu GG lub NCFM. Mogą one obniżać ryzyko przeziębienia nawet o 40%!

Wśród efektywnych preparatów na przeziębienie trzeba wymienić również wyciąg z jeżówki oraz preparaty doustne zawierające unieszkodliwione bakterie. Warto jednak pamiętać, że część preparatów z wyciągiem z jeżówki zawiera alkohol, więc dzieci poniżej 6. roku życia nie mogą ich przyjmować.

Wymienione środki skutecznie poprawią odporność dziecka niż często podawana witamina C. Ta ostatnia jest często przeceniana przez rodziców. Warto pamiętać, że nie wykazano znacznej poprawy odporności u osób (również u najmłodszych), którzy przyjmowali witaminę C. Minimalnie poprawia ona odporność, ale pozytywne efekty są dobrze widoczne jedynie u sportowców i ludzi wykonujących intensywną pracę fizyczną.

Podstawowe zasady zdrowego trybu życia

Codziennie podejmujemy złe decyzje, których skutki stopniowo degenerują nasz organizm. Hamburger z frytkami zamiast domowego obiadu. Popołudnie przed telewizorem zamiast spaceru z psem. Lekceważenie drastycznych zdjęć na opakowaniu przy sięganiu po kolejnego papierosa. Tymczasem wystarczy wprowadzić kilka sposobów na zdrowe życie, aby ciało zachowało sprawność, a umysł pozostał ostry jak brzytwa pomimo upływu lat.

Utrzymuj prawidłową wagę

W trosce o dobre zdrowie warto regularnie kontrolować swoją wagę. W Internecie znajdziesz kalkulatory dietetyczne, dzięki którym lepiej poznasz swoje ciało tj.:  BMI, WHR, AMR, BMR, kalkulator idealnej wagi, kalkulator zawartości tkanki tłuszczowej. Jeśli wyniki obliczeń wskazują odchylenie od normy (niedowagę lub otyłość) warto krytycznym okiem ocenić swój sposób żywienia i codzienną aktywność fizyczną. Duża ilość nadprogramowych kilogramów zwiększa ryzyko rozmaitych schorzeń – miażdżycy, nadciśnienia, cukrzycy, bezdechu nocnego, zaburzeń hormonalnych, stłuszczenia wątroby, refluksu oraz zwyrodnień kości i stawów. Również niedowaga nie jest najlepszą metodą na zdrowe życie. Wychudzenie może bowiem doprowadzić do niedoboru niezbędnych substancji odżywczych, co może wywołać poważne konsekwencje m.in. anemię, spadek odporności, problemy emocjonalne, kołatanie serca, osłabienie kości i zębów, zaburzenia wzroku i łysienie. Oczywiście kontrola wagi nie powinna przerodzić się w obsesję, dlatego zanim podejmiesz decyzję o radykalnej zmianie sposobu żywienia, skonsultuj się z dietetykiem.

Jak dbać o zdrowie? Spaceruj i ćwicz!

Aktywność fizyczna to najlepszy sposób na zdrowe życie. Na początek wystarczą zwykłe spacery albo maszerowanie z kijkami nordic walking, aby dotlenić płuca i rozruszać sztywne mięśnie. Warto jednak pomyśleć nad aktywnym hobby, które będziesz uprawiać regularnie i bez przymusu. Relaksująca joga, tai-chi na świeżym powietrzu, sporty zespołowe, siłownia, jazda na rolkach lub rowerze, taniec towarzyski – wybierz aktywność najlepiej dopasowaną do Twojego stylu życia i kondycji. W ten sposób nie tylko poprawisz sylwetkę i zadbasz o samopoczucie, ale również zmniejszysz ryzyko zachorowania na depresję, cukrzycę, choroby układu krążenia, a nawet nowotwory.

Zapomnij o stresie i używkach

Życie w permanentnym stresie prowadzi do zaburzeń na tle nerwowym i emocjonalnym, a w dodatku przyczynia się do rozwoju chorób cywilizacyjnych i nowotworów. Aby walczyć ze stresem i łagodzić jego objawy, możesz stosować techniki relaksacyjne, uprawiać sport, spotykać się z przyjaciółmi, uprawiać hobby albo częściej odpoczywać. Zdrowe życie to także równowaga, dlatego postaraj się przestrzegać optymalnego rytmu dobowego – 8 godzin przeznacz na pracę zawodową, 8 na sen i resztę doby na życie rodzinne, odpoczynek i domowe zajęcia. Jeśli chcesz prowadzić zdrowy tryb życia koniecznie odstaw papierosy i alkohol, gdyż używki powodują stopniowe wyniszczenie organizmu, a ponadto zwiększają prawdopodobieństwo chorób nowotworowych.

Jak się odżywiać, czyli dieta dobra dla zdrowia i sylwetki

Diety cud skutkujące niezdrowo wychudzoną sylwetką i efektem jo-jo powoli odchodzą do lamusa. Nadal chcemy być fit, ale już nie kosztem zdrowia i dobrego samopoczucia. Przestaliśmy traktować piramidę żywienia jak „wymysł dietetyków”, a coraz chętniej przestrzegamy jej zaleceń w układaniu codziennego jadłospisu. Oczywiście nadal popełniamy błędy, ale pytając jak się odżywiać, mamy większą świadomość tego, w jaki sposób pożywienie decyduje o naszym wyglądzie, zdrowiu i długości życia i że ekstremalne ograniczanie kalorii nie jest najlepszym rozwiązaniem.

Co jeść, aby nie przytyć

Zwolennicy diety raw mają rację – to właśnie surowe warzywa i owoce powinny stanowić podstawę naszego codziennego menu. Jako produkty nieprzetworzone, są wolne od dodatkowych kalorii i szkodliwych związków wytrącających się podczas obróbki termicznej. Stanowią także bogactwo łatwo przyswajalnych witamin i fitozwiązków, które chronią organizm przed chorobami i dbają o sprawne funkcjonowanie układów. Owoce i warzywa zawierają również błonnik, który jest jednym z największych sprzymierzeńców szczupłej figury.

Zdrowia dieta polega również na mądrym wyborze przy stoisku z pieczywem. Wyroby z białej mąki są niepełnowartościowe, ponadto mają wysoki indeks glikemiczny, przez co zwiększają ryzyko nadwagi, chorób serca i cukrzycy. Zamiast nich należy sięgać po chleb i bułki z mąki nieoczyszczonej. Pieczywo pełnoziarniste to źródło węglowodanów złożonych, które uwalniają energię stopniowo przez dłuższy czas, dzięki czemu zachowujemy wigor przez cały dzień. W dodatku ciemne pieczywo zawiera dużo błonnika, a tym samym usprawnia trawienie i zapobiega nadwadze.

Czy mięso i tłuszcz są zdrowe?

Jak się odżywiać, żeby dostarczać organizmowi wszystkich niezbędnych składników odżywczych? W piramidzie żywienia nie zabrakło również miejsca dla ryb i drobiu, a także tłuszczów pochodzenia roślinnego. Cennym składnikiem diety są tłuste morskie ryby, gdyż zawierają kwasy omega-3, które determinują prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego i działają przeciwzapalnie.

Od czasu do czasu warto przygotować obiad z dodatkiem chudego mięsa drobiowego, będącego źródłem białka odpowiedzialnego m.in. za budowę i pracę mięśni, odporność organizmu oraz regulowanie procesów biochemicznych. Zamiennikiem białka pochodzącego z mięsa mogą być rośliny strączkowe, które chronią przed chorobami układu krążenia i pomagają zrzucić zbędne kilogramy.

Co jeść, aby zachować zdrowie? W diecie nie należy unikać przetworów mlecznych tj. maślanki, kefiru i jogurtów naturalnych. Nie tylko dostarczają cennego wapnia (przeciwdziałają osteoporozie), ale i stanowią źródło probiotyków, które mają korzystny wpływ na mikroflorę jelit, a przez to wspierają układ odpornościowy.

Wiele osób dbających o ładną sylwetkę stroni od tłuszczów. Tymczasem w olejach roślinnych (rzepakowym, oliwie z oliwek, lnianym) znajdziemy mnóstwo nienasyconych kwasów tłuszczowych, które nie tylko regulują pracę układu nerwowego, ale również wspomagają trawienie, zapobiegają infekcjom, dbają o skórę i chronią przed nowotworami.

Czym są odżywki białkowe i kiedy je stosować?

 

Osoby zupełnie niezorientowane w tematyce sportowej kojarzą białko z osławionymi „sterydami” lub dopingiem. Nic bardziej mylnego! To skoncentrowane białko pochodzące najczęściej z serwatki, jaj lub soi, które zawiera aminokwasy niezbędne do budowy mięśni. Odżywki białkowe mają sens jedynie wtedy, gdy zostaną połączone z treningiem – w przeciwnym razie możesz zapomnieć o wydatnej muskulaturze.

Dlaczego sportowcy przyjmują odżywki białkowe?

Dzienne zapotrzebowanie na białko u osób nietrenujących wynosi 0,8 g na kilogram masy ciała, przy czym do obliczeń należy przyjąć wagę idealną. Natomiast osoby podejmujące znaczny wysiłek fizyczny potrzebują od 1,4 g do 2 g białka na kilogram masy ciała. Oczywiście zamiast przyjmować suplementy dla sportowców, można dostarczać aminokwasy w posiłkach wysokobiałkowych zawierających jaja, mięso, podroby, ryby czy rośliny strączkowe. Jednak wówczas oprócz białka wzrasta również podaż tłuszczów i węglowodanów, co może doprowadzić do zwiększenia tkanki tłuszczowej. Z drugiej jednak strony, odżywki białkowe nie powinny stanowić podstawy diety sportowca – najlepszym rozwiązaniem jest połączenie posiłków wysokobiałkowych z suplementami.

Białko na masę, białko na redukcję

Suplementy białkowe kojarzone są głównie z kulturystami, którym głównych celem jest zbudowanie potężnej masy mięśniowej. Fakt, to podstawowe działanie aminokwasów obecnych w odżywkach – stanowią materiał budulcowy bloczków białkowych, z których powstaje tkanka mięśniowa. Jednak odżywki mają znacznie szersze działanie i niekoniecznie musisz trenować sporty siłowe, aby uzyskać wymierne korzyści z ich stosowania. Przede wszystkim, możesz zauważyć u siebie zwiększenie wytrzymałości, dzięki czemu Twój trening może być dłuższy i bardziej wymagający. Spożywanie dodatkowego białka sprzyja również regeneracji włókien mięśniowych po treningu. Wreszcie, odżywki białkowe są polecane osobom, które dążą do redukcji tkanki tłuszczowej. Zapobiegają nadmiernej utracie masy mięśniowej, dzięki czemu można łatwiej wypracować atletyczną sylwetkę w trakcie odchudzania. Ponadto zmniejszają uczucie głodu, a tym samym pomagają zachować reżim dietetyczny i ograniczyć ilość spożywanych kalorii.

Jakie odżywki białkowe masz do wyboru?

Wśród suplementów białkowych najbardziej popularne są preparaty z białka serwatkowego, kazeiny oraz będące połączeniem kazeiny i serwatki. Białko serwatkowe szybko się wchłania, dlatego najlepiej przyjmować je rano i po treningu, a także podczas okresu redukcyjnego. W skład odżywek serwatkowych wchodzi duża ilość aminokwasów rozgałęzionych BCAA (leucyna, izoleucyna, walina), przez co są uważane za bardzo wartościowe źródło białka. Z kolei odżywki kazeinowe wchłaniają się wolniej, dzięki czemu mięśnie otrzymują dawkę aminokwasów przez dłuższy czas, co spowalnia proces degradacji białka. Odżywki łączone dostarczają porcji aminokwasów od razu po spożyciu, a jednocześnie podtrzymują syntezę białka – są zalecane, gdy nie możesz uzupełnić białka w postaci posiłku.

Co jeść, aby schudnąć?

Przepis na zrzucenie wagi jest prosty – więcej ćwicz, mniej jedz. Nie warto jednak katować się podejrzanymi „dietami cud” ani ograniczać posiłków do minimum – w ten sposób możesz jedynie nabawić się problemów zdrowotnych i ulec efektowi jo-jo. Mądra dieta to nie jednorazowy zryw, ale program żywieniowy na całe życie. Sprawdź zatem, co jeść, aby schudnąć i raz na zawsze pozbyć się nieestetycznej oponki.

Czego unikać? Produkty, od których łatwo utyjesz

Wrogiem ładnej sylwetki bez wątpienia są słodycze. Zawierają mnóstwo pustych kalorii – jeden batonik to średnio od 100 do 280 kcal, a ponadto charakteryzują się wysokim indeksem glikemicznym. Oznacza to, że po zjedzeniu batonika w twoim organizmie dochodzi do gwałtownego wzrostu poziomu glukozy, po czym następuje równie szybki spadek. Po krótkim zastrzyku energii znów odczuwasz głód, co bynajmniej nie sprzyja zrzuceniu wagi. Co więcej, produkty o wysokim IG przyspieszają odkładanie się tkanki tłuszczowej oraz zwiększają ryzyko cukrzycy i chorób układu krążenia. Oprócz słodyczy wysoki indeks glikemiczny dotyczy takich produktów jak: piwo, białe pieczywo, biały ryż, majonez, tłuste mleko, miód, dżemy, pizza, kasze, ziemniaki i banany.

Twój przyjaciel błonnik

Jeśli nie wiesz, jak zrzucić zbędne kilogramy, zacznij od wprowadzenia do diety produktów o wysokiej zawartości  błonnika. Na czym polega jego fenomen? Otóż posiłek wysokobłonnikowy zapewnia uczucie sytości na dłużej, a w rezultacie zjadasz mniej, nie tracąc przy tym energii. W dodatku błonnik reguluje pracę jelit i „wymiata” niestrawione resztki pokarmu – tym sposobem czujesz się lżej i nie masz problemu z zaparciami. W takim razie co jeść, aby schudnąć? Sporo błonnika zawierają warzywa i owoce, np. marchew gotowana, brokuły, fasola i inne strączki, jabłka, brzoskwinie, śliwki, porzeczki. Jednak najwięcej błonnika znajdziesz przede wszystkim w wyrobach zbożowych z pełnego przemiału – pieczywie pełnoziarnistym, otrębach, płatkach owsianych, tortilli kukurydzianej. Pamiętaj jednak, że spożywanie produktów wysokobłonnikowych ma sens jedynie wówczas, jeśli będziesz pić dużo wody (2 litry dziennie).

Co jeść, aby schudnąć? Naturalne spalacze tłuszczu

Odchudzanie bez diety to pięknie brzmiący slogan, ale czy ma coś wspólnego z prawdą? Okazuje się, że tak! Wystarczy wybierać naturalne produkty przyspieszające przemianę materii. Po spożyciu termogeników organizm wytwarza więcej ciepła i tym samym zużywa więcej kalorii. Aby nadrobić straty energetyczne, organizm wykorzystuje zalegającą tkankę tłuszczową, dzięki czemu możesz pozbyć się nadwagi bez diety. Do naturalnych termogeników należą m.in.: guarana, chilli i inne ostre przyprawy, czerwone wino, zielona i czerwona herbata, kawa, mango oraz karczochy.

Już wiesz, co jeść, aby schudnąć i czego unikać w trosce o dobrą sylwetkę. Jednak musisz także pamiętać o regularnych posiłkach, które zapobiegną napadom wilczego głodu. Wygłodzona masz większy apetyt niż zwykle, a w celu jego zaspokojenia możesz łatwo sięgnąć po fast food lub kaloryczne przekąski.

Suplementy diety dla sportowców – rodzaje i zastosowanie

Ćwiczysz niemal codziennie, ale bicepsy nie rosną, a rzeźba nadal pozostawia wiele do życzenia? Chcesz biegać szybciej, skakać wyżej albo rzucać mocniej? Czasami mimo systematycznych treningów i przestrzegania diety opracowanej przez dietetyka sportowego, kolejne osiągnięcia przychodzą z coraz większym trudem. Ciało łatwiej ulega zmęczeniu, a organizm nie wykorzystuje maksimum swoich możliwości. Wówczas wiele osób usiłuje poprawić efekty treningu sięgając po suplementy diety dla sportowców. Sprawdź zatem, jaki rodzaj preparatu będzie odpowiedni dla Ciebie i jak go stosować, aby osiągnąć jak najlepsze rezultaty.

Suplementy do budowania muskulatury

Jeśli Twoim problemem są zbyt liche bicepsy, możesz sięgnąć po aminokwasy rozgałęzione BCAA. To preparat składający się z trzech aminokwasów – leucyny, izoleucyny i waliny, które pobudzają produkcję białka oraz hormonów biorących udział w budowaniu mięśni. Badania dowiodły, że BCAA skutecznie zwiększają masę i siłę mięśni, ponadto mogą redukować tkankę tłuszczową. Ze względu na potwierdzoną skuteczność są dedykowane zarówno początkującym, jak i zaawansowanym sportowcom, a zwłaszcza adeptom sportów siłowych. Możesz je stosować przed treningiem w celu zwiększenia wydajności mięśni, jak również tuż po treningu. W zbudowaniu masy mięśniowej pomagają także odżywki białkowe oraz gainery dedykowane ektomorfikom.

Suplementy poprawiające siłę i wydolność organizmu

Suplementy diety dla sportowców potrafią również dodać przysłowiowego „kopa”. Popularne i chętnie stosowane kreatyny biorą udział w syntezie ATP – głównego związku dostarczającego energię do mięśni. Kreatyny utrzymują mięśnie w dobrej kondycji pomiędzy kolejnymi treningami, zapewniają zapas siły w trakcie wyczerpującego treningu, a ponadto zapobiegają zakwaszeniu mięśni. Stosowane są głównie w kulturystyce, choć przynoszą korzyści wszędzie tam, gdzie wymagana jest siła i znakomita kondycja tj. w sprincie, CrossFicie czy walkach MMA.

W grupie suplementów zapewniających „pompę mięśniową” znajdziesz również boostery tlenku azotu. Takie preparaty rozszerzają naczynia krwionośne, dzięki czemu ułatwiają dopływ krwi (wraz z substancjami odżywczymi) do mięśni. Lepiej odżywione mięśnie stają się silniejsze i bardziej wytrzymałe, co przekłada się na efektywność treningu. Boostery należy przyjmować tuż przed treningiem, gdyż niektóre działają już po 10 minutach od spożycia.

Preparaty redukujące tkankę tłuszczową

Spalacze tłuszczu to bardzo popularne suplementy diety dla sportowców, chętnie stosowane również przez kobiety marzące o ładnie wyrzeźbionej sylwetce. Preparaty te przyspieszają spalanie tkanki tłuszczowej poprzez stymulowanie procesu termogenezy. W czasie ich stosowania zwiększa się wydzielanie ciepła, co prowadzi do „podkręcenia” metabolizmu i lepszego wykorzystania energii zmagazynowanej w zalegającej tkance tłuszczowej. Jednak termogeniki nie przyniosą spodziewanego efektu, jeśli nie połączysz ich z dietą i treningami aerobowymi.

Rola masażu i ubrań uciskowych po zabiegu liposukcji

Wiele osób ma problemy z nadmiarem tkanki tłuszczowej zwłaszcza w okolicach ud, pośladków i brzucha. Niekiedy zachodzi konieczność usuwania tłuszczu, ponieważ zwykła dieta nie przynosi satysfakcjonujących efektów. Bywa, że człowiek nawet chudnie, ale w niektórych miejscach tłuszcz nie może zejść. W takiej sytuacji ratunkiem może okazać się liposukcja.

Klasyczny zabieg liposukcji trwa od dwóch do pięciu godzin, ale rzeczywiście likwiduje niepotrzebną tkankę tłuszczową. Radość może być naprawdę wielka, ale sztuką będzie utrzymanie takiego stanu, a to już wymaga pewnego wysiłku. Każda osoba po liposukcji powinna przede wszystkim zwrócić uwagę na swoje postępowanie po zabiegu. W okresie rekonwalescencji na pewno zabroniony będzie wzmożony wysiłek fizyczny bądź zbyt gwałtowne ruchy. Należy także zrezygnować z opalania. Z kolei wskazane jest poddanie się zabiegom specjalistycznych masaży oraz noszenie ubrania uciskowego.

Dlaczego masaże są polecane po liposukcji?

Podczas zabiegu zdarza się, że tkanka tłuszczowa zaczyna się nierównomiernie rozkładać i dotyczy to nie tylko miejsca odsysania. W takiej sytuacji wyjątkowo korzystny jest masaż podciśnieniowy zwany także endermologią bądź lipomasażem. Masaż najlepiej zacząć po minimum dziesięciu dniach po liposukcji. Oczywiście wcześniej konieczna będzie konsultacja z lekarzem. Do lipomasażu wykorzystuje się specjalne urządzenie wyposażone w dwa wałki oraz system ssący. Maszyna wytwarza ciśnienie, które zasysa skórę pomiędzy owe wałki. W ten sposób uaktywnia się metabolizm tkanki tłuszczowej, a w konsekwencji doprowadza się do rozbicia złogów tłuszczu i likwidacji wszelkich nierówności. Przy okazji w znacznym stopniu następuje redukcja cellulitu. Lipomasaż jest całkowicie bezbolesny i zupełnie nieinwazyjny.

W czym pomaga noszenie specjalnego ubrania uciskowego po liposukcji?

Liposukcja polega na robieniu nacięć, aby usunąć nadmiar tłuszczu i dlatego bezpośrednio po zabiegu zdarza się, że następuje wypływanie płynu tkankowego i płynu infiltracyjnego. Uciskające ubranie umożliwia powrót odpowiedniej cyrkulacji owych płynów i tym samym zapobiega tworzeniu krwiaków, obrzęków i siniaków. Ponadto zmniejsza też odczuwanie bólu. Dla wielu osób będzie ważne, że odzież uciskowa ładnie modeluje sylwetkę i przede wszystkim nie dopuszcza do powstania luźnej skóry, co mogłoby się zdarzyć przy bardzo dużym ubytku tkanki tłuszczowej. Noszenie ubrań uciskowych w znacznym stopniu redukuje też niebezpieczeństwo wystąpienia powikłań zakrzepowo-zatorowych, a jednocześnie przyspiesza gojenie ran. Tego typu ubranie należy włożyć bezpośrednio po wykonanym zabiegu liposukcji.

Zadbaj o zdrowie najbliższych – zainwestuj w holter ciśnienia

0

Robienie prezentów nigdy nie było moją mocna stroną. Zbliżające się urodziny mamy, brata i babci zmuszają mnie do uruchomienia wyobraźni w stopniu ponadprzeciętnym. Do świąt przygotowuję się tygodniami. W tym roku wpadłem jednak na świetny pomysł i koniecznie muszę się nim podzielić – pisze Marek, właściciel SPA w Częstochowie.

Moja babcia to agentka do zadań specjalnych. Odkąd tylko pamiętam była zawsze przy mnie, a ja jako najstarszy brat w rodzeństwie miałem u niej specjalne względy. W końcu jestem jej pierwszym wnukiem. Babcia Danusia umiała uchylić mi nieba, żebym tylko był radosny. Do tej pory trochę tak jest, zwłaszcza kiedy potrzebuję opieki dla moich dzieci. Telefon do babci i wszystko załatwione, problem rozwiązany – opieka pewna jak w banku. Nasze relacje to system naczyń powiązanych. Ja zawsze mogę polegać na babci, a babcia na mnie. To taki wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju przykład miłości i przyjaźni nieograniczonej. I dlatego też zawsze, kiedy chcę zrobić jej prezent z jakiejś okazji albo w podziękowaniu za pomoc, łamie sobie głowę i staram się zrobić coś wyjątkowego.

Kilka razy zabierałem ją na wykwintna kolację – była szczęśliwa, ale zawsze kończyło się tym – zdaniem babci jedzenia było za mało, a ceny za wysokie, toteż wychodząc z restauracji słyszałem „Marku, dziękuję ci za tę kolację, ale jutro zjesz u mnie – przygotuję twoje ulubione pierogi” albo „tyle pieniędzy wydałeś, a ja gołąbki akurat zrobiłam”. Te kolacje chyba nieco ja stresowały. Trudno się dziwić, to pragmatyzm starszego pokolenia. Pomysłów i realizacji było bardzo wiele, ale chyba nigdy nie widziałem pełni szczęścia w oczach babci, jak wtedy gdy kupiłem jej aparat do mierzenia ciśnienia. Nie pytała o nic. Była zwyczajnie przeszczęśliwa.

Dodam jeszcze, że babcia Danusia znajduje się w grupie emerytów i rencistów, najbardziej zainteresowanych wizytami w gabinetach lekarskich. Spędzenie połowy dnia w poczekalniach przychodni jest jedną z jej ulubionych rozrywek. Ogólnie babcia lubi wiedzieć o swoim zdrowiu wszystko. Naturalna rzecz. Dzień zaczynała i kończyła od zmierzenia sobie ciśnienia. Pompowała ręcznie aparat, przykładała stetoskop do ramienia i wsłuchiwała się w swoje tętno – naprawdę lubiła to robić, tak jak wszystkie badania i wyniki, które najczęściej wypadały świetnie. Pomyślałem, że za tych 30 lat troszczenia się o mnie jak o własne dziecko należy jej się nowoczesny aparat. Zacząłem poszukiwania.

Będąc u znajomego lekarza, zapytałem go co jego zdaniem ucieszyłoby moją babcię, która z wizyt lekarskich i mierzenia ciśnienia zrobiła sobie w pewnym sensie hobby. Zapytał czy babcia ma holter ciśnienia, a ja na to, że ma taki z pompką. Wyjaśnił, że holtery ciśnieniowe to w porównaniu ze starym aparatem jak rakieta kosmiczna i rower – nowoczesne aparaty mierzą ciśnienie automatycznie, kilka razy w ciągu dnia, zapisują wyniki. Z opisu wynikało, że to rewolucyjne urządzenie. Wiedziałem, że to jest to. Cena nie grała żadnej roli, w końcu to miał być prezent urodzinowy dla ukochanej babci od jej pupilka.

Właściwe urządzenie znalazłem w Internecie. Link przesłałem koledze lekarzowi. Przyznał, że to jest górna półka holterów ciśnieniowych i mam się nie wahać. Zrobiłem jak kazał. Przesyłkę odebrałem następnego dnia, ze wszystkimi załącznikami w języku polskim – instrukcja w końcu była kluczowym dodatkiem. Za jakość i czas przesyłki należy się ukłon w stronę sklepu kredos, bo nie ukrywam, że zależało mi na szybkiej dostawie. Chciałem sprawdzić jak działa to urządzenie i czy babcia sobie poradzi z jego obsługa.

Wszystko było jak w zegarku. Duży wyświetlacz, duże przyciski. Instrukcja jasna i czytelna, toteż wykonałem pierwsze próby. Działał bez zarzutów. Prezent wręczyłem dwa dni później.

Babcia rozpakowała pudełko i zupełnie nie wiedziała co właśnie trzyma w rękach. Dopiero kiedy wyjaśniłem, że to holter i automatycznie będzie mierzył babci ciśnienie kilka razy w ciągu dnia, że pan doktor odczyta wyniki i jak tylko spojrzy na wyświetlacz od razu będzie wiedział  jakie babcia miała wyniki na przestrzeni czasu między wizytami. Niemal się rozpłakała. Przyznała nieśmiało, że jej koleżanka ma coś podobnego, ale tamten nie ma wielu funkcji, które ten posiada. Wyszło na to, że ona ma teraz najlepszy, a jak pokaże go koleżankom w przychodni, to chyba pękną z zazdrości.

Zaskoczyła mnie też reakcja mojego taty. Żywo się zainteresował, dopytywał gdzie to kupiłem i ile zapłaciłem. Ojciec od pewnego czasu zmaga się z nadciśnieniem i regularnie musi się badać. Dlatego nowy holter ciśnieniowy babci przyniósł inne korzyści rodzinne – tata zaczął częściej odwiedzać seniorkę, odwozić ją do przychodni i częściej bywa u lekarza, co w jego przypadku jest w pełni uzasadnione. Babcia za to nie musi każdego ranka zaczynać dnia od ręcznego badania i szukania stetoskopu. Dla mnie to też wyraźna korzyść, bo przynajmniej mam już pomysł na prezent dla mojego taty, a jego urodziny będą niebawem. Wiem, że jeden prezentowy problem mam już z głowy. Najważniejsza jednak była radość babci.

Autor: Pozycjoneria. Artykuł “Zadbaj o zdrowie najbliższych – zainwestuj w holter ciśnienia” powstał dzięki uprzejmości dystrybutora sprzętu medycznego Aspel.

Kamica nerkowa – co musisz o niej wiedzieć?

0

Nagły silny ból w okolicy lędźwiowej pleców kojarzy się często z bólami stawowymi czy rwą kulszową, jednak jego przyczyną może okazać się także kolka nerkowa, spowodowana obecnością kamieni nerkowych w drogach moczowych.